Codzienność z urządzeniami fiskalnymi

Godzina 5.30 rano pobudka ,miasto XYZ. dodajmy, że środek Europy pan S. wstaje do pracy. Wykonuje te same czynności od kilku miesięcy. Bardzo zdrowy tryb życia, normalny człowiek, wstaje, wykonuje toaletę poranną je śniadanie i wychodzi do pracy. Pan S. zaczyna od obudzenia sąsiadów, nie żeby złośliwie, problem tkwi w jednym z nałogów, jaki posiada, ściślej, chodzi o odurzanie się nikotyną. Pan S., posiada dzidziusia w wieku niemowlęcym, więc swojej pasji nie oddaje, się w domowym zaciszu, z wiadomych powodów.

Swój nałóg, latem pielęgnuje na świeżym powietrzu, korzystając z dobrodziejstwa zwanego balkonem, zimą gdy temperatura spada z plusowej na minusową, w trosce, nie o swoje, zdrowie, wykonuje tą czynność na klatce schodowej, ku małej radości sąsiadów, gdyż zaraz po przypaleniu, zaczyna dzień od przeraźliwego kaszlu, który nie miłą kakofonią niesie się, po opustoszałej z rana  klatce schodowej. Po tym kolejny nałóg, w imię zdrowego trybu życia, czyli bardo mocna kawa nie łagodzona mleczkiem, śmietanką, czy cukrem.

Po porannych typowo polskich rytuałach, pan S. wychodzi do pracy, w drodze oczywiście tradycyjnie, zachodzi do sklepu u pani W., która systemy sprzedaży zeszytowej ma równie opanowane, niczym księgowa w dużym przedsiębiorstwie, informacje z zakresu, prawa pracy, ubezpieczeń społecznych czy rozliczeń ZUSowskich. Pani W. nigdy nie wierzyła w postępy techniki, typu wagi elektroniczne jedyne co jej się z elektroniką kojarzyło i pomagało w pracy to kalkulator, bardzo prosty, bardzo możliwe, sądząc po gabarytach jeszcze produkcji z byłego Związku Radzieckiego, który leżał na honorowym miejscu, czyli na tej samej ladzie gdzie znajdowały się dwie kasy fiskalne.

Tak dwie ,bo pani W., prowadzi dwie działalności gospodarcze, co wcale nie znaczy, że ich używa, miały być, to są. Tak naprawdę, pani W. do prowadzenia, dwóch warzywniaków wystarczyły, by bardzo proste środki. Nie ma potrzeby, by w swoim jednym, czy drugim przybytku posiadała jakieś wyszukane wagi sklepowe. Do pracy nie zbędny jest ołówek, żeby podliczyć rachunek, który ma uiścić klient i ze dwie  wagi proste. Ogólnie rzecz biorąc, pani W. prowadzi bardzo proste życie i w ten sam sposób, prowadzi swoje miejsca pracy, które z większym, czy z mniejszym skutkiem, jakoś pozwalają jej przeżyć w nieciekawych dzisiejszych czasach.

Napisane przez: admin

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>